WIADOMOŚCI

Alonso dalej będzie jeździł w F1. Aston Martin potwierdził swój skład kierowców na sezon 2027
Alonso dalej będzie jeździł w F1. Aston Martin potwierdził swój skład kierowców na sezon 2027 © Aston Martin

Ekipa z Silverstone potwierdziła dalszą współpracę z obecnym duetem swoich kierowców. Oznacza to, że Fernando Alonso będzie kontynuował starty w królowej motorsportu również w 2027 roku.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Z racji swojego zaawansowanego wieku przyszłość Fernando Alonso była przedmiotem niemałych spekulacji w ostatnim czasie. W tym wszystkim swoje role zaczęły jeszcze odgrywać niedomagające osiągi Hondy po wejściu w nową erę regulacyjną i samo niezadowolenie Hiszpana z nowych przepisów. W tych kontekstach zaczął nawet angażować się Mohammed Ben Sulayem.

Podjęcie finalnych decyzji zbliżało się nieubłaganie, a w końcu dzisiaj przekonało się o nich środowisko F1. Najpierw w południe Aston Martin opublikował film z bujanym krzesłem z dopiskiem, że coś zostanie ogłoszone o 13.00. Była to oczywista aluzja w stronę dwukrotnego mistrza świata, który po 60 minutach przekazał całej serii następującą wiadomość:

"F1 była dla mnie czymś świetnym. Miałem niesamowitą karierę, podróżowałem po całym świecie, ścigałem się przez co najmniej 23 lata, wystartowałem w więcej niż 400 Grand Prix i osiągnąłem więcej niż kiedykolwiek mogłem marzyć", oznajmił Fernando.
"Zajęło mi trochę czasu, zanim podjąłem tę decyzję, ale teraz mam jasność co do tego, że wycofam się z F1, ale... jeszcze nie teraz. Wciąż czuję się szybki i zmotywowany. Mam ogromną pasję do F1 i całego sportu, więc jestem bardzo zadowolony z tego, że dalej będę ścigał się w najwyższej motorsportowej serii. To jest moje życie."


Tym samym dwukrotny mistrz świata będzie kontynuował swoją bardzo długą karierę w F1 w 2027 roku. Wystarczy wspomnieć, że debiutował w niej w sezonie 2001, gdy większości kierowców młodego pokolenia obecnej stawki nawet nie było na świecie. Do tej pory wywalczył 32 wygrane, 22 pole position i 106 podiów, z czego to ostatnie wywalczył w GP Sao Paulo 2023.

Chwilę po ogłoszeniu Alonso Aston Martin wydał oficjalne oświadczenie, w którym potwierdził, że obok niego dalej będzie ścigał się Lance Stroll. Sezon 2027 będzie dla Kanadyjczyka już 11. w mistrzowskiej serii. Tym samym - mimo bardzo rozczarowującej kampanii w wykonaniu Zielonych - nie dojdzie do żadnych zmian personalnych w składzie ich kierowców.

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

12 KOMENTARZY
avatar
Frytek

29.09.2026 14:30

2

0

Aż tak wierzy w projekt Aston Honda, czy chce bić rekordy w startach GP?  Póki co to Aston nie ma nic wspólnego ze ściganiem a próbowaniem dojechania do mety. 

Szkoda go trochę, ma dużego pecha w podejmowania decyzji odnośnie zespołów. Jeździ prawie 25 lat a ma tylko dwa tytuły a jest to przecież materiał na wielokrotnego mistrza. 

Chociaż te zbędne narzekania na zespoły zapewne mu w tym nie pomogło 


avatar
Malmedy19

29.09.2026 16:42

0

9

@Frytek  Te dwa tytuły to jest szczęście. To samo co z Kimim Raikkonenem.  Nie róbmy z niego męczennika.


avatar
jan5a

30.09.2026 16:59

1

0

@Malmedy19  racja, że typki piszą milionowy raz tekst "ze złymi wyborami", myśląc że są oryginalni, ale raczej nie można nazwać szczęściarzem typa, który przegrał 3 mistrzostwa prawie zerową różnicą. I to w dwóch sezonach przez jakieś dziwne wydarzenia. W 2010 przez idiotyczną strategię, a w 2012 przez wywalenie go na pobocze przez Grosjena i Raikonnena. W 2006 pech też był silny, bo tam były odpadające koła, minutowe pitstopy, pierwsze od 3 lat awarie silnika i zmiana regulaminu po naciskach ferrari. 


avatar
Artemis2

29.09.2026 14:40

0

Jestem w szoku. Tego się zupełnie nie spodziewałem. 


avatar
max62

29.09.2026 16:15

2

3

No cóż - jaki zespół taki skład. Jedno (beztalencie) jeździ bo "Tata kazali", drugi to "Łabędzi śpiew"


avatar
Thanos

29.09.2026 16:45

2

1

To już nie jest farsa. To po prostu teatr absurdu. 45-letni emeryt który z trzema marnymi punktami na koncie snuje się na 19 miejscu w generalce właśnie ogłosił że zostaje na 2027 rok! Aston Martin z Hondą szorują po dnie i tracą do czołówki całe wieki a Hiszpan dalej opowiada w wywiadach te same bajeczkowe mrzonki o "budowaniu wielkiego zespołu". On chyba celuje w rekord startów o kulach do emerytury ZUS-owskiej. Przynajmniej w parze ze Strollem mają idealny układ na tyłach stawki - jeden markuje walkę a drugi regularnie kasuje bolid w garażu. Kiedy w Silverstone ktoś wreszcie przejrzy na oczy?


avatar
devious

30.09.2026 23:23

0

@Thanos

Alonso dostaje ok. 30 mln "zielonych" (20-25 mln podstawy i bonusy) za rok jazdy. 

I do tego jeździ w F1, może i na końcu stawki, może i z kiepskimi regulacjami, ale nadal jeździ i jakąś tam ma nadzieję, że jednak Newey drugi raz tak kiepskiego bolidu nie zbuduje - a i Honda się może ogarnie... a jak się nie ogarnie, to przejdą na silniki Red Bulla w 2028. A może nawet i w 2027 (były już o tym plotki, czas na to nadal jest, kto ich tam wie?)

Ja nie wiem po co miałby kończyć karierę, skoro lubi to co robi, dostaje super kasę, a poza F1 wygrał już Le Mans i próbował Dakaru i Indy500, wiec co miałby robić? Znowu wracać na Dakar albo do WEC? Przecież nie zacznie teraz kariery w WRC albo Moto GP :)))

Ja tam wolę oglądać "profesora" Alonso niż tych wszystkich bezmyślnych Strolli i Colapinto, którzy ani nie są szybcy, ani nie potrafią sie ścigać czysto. Im więcej Mistrzów Świata w stawce, tym lepiej dla stawki. Jak dla mnie to jeszcze mogliby w F1 jeździć Vettel, Rosberg i Button nadal i byłoby super ;)


avatar
Vicente

30.09.2026 16:25

0

Honda się pewnie ogarnie dopiero jak Fernando odejdzie, czyli na 2027 znowu może być taczka :D


avatar
jan5a

30.09.2026 22:08

0

Alonso zakończy karierę, kiedy Stroll jako perpektywiczny młody kierowca, zacznie go pokonywać 


avatar
Papug_87

30.09.2026 22:27

0

2

Jak dla mnie powinno byc tak ze jak kierowca nie uzbiera okreslonej liczby pkt w sezonie dajmy do przykladu 50pkt  to po dwoch z rzedu powinna byc zabierana superlicensja  bo potem mamy takich artystów jak w astonie  co blokuja miejsce młodej i w zasadzie  bardziej uzdolnionej młodzieży.


avatar
jan5a

01.10.2026 06:49

0

1

@Papug_87  albo ci co nie zdobywają podium w ferrari, to by Hamilton odpadł 


avatar
Frytek

01.10.2026 14:44

0

@Papug_87  no tak a gdyby taki np. Redbull źle wstrzelił się w regulacje i szorował by dno jak teraz Aston czy jak kiedyś Mclaren. Trzymając się tej reguły Max po dwóch latach musiałby odpaść ze stawki, tak samo Alonso juz dawno temu odpadł by przez taczkę Mclarena czy nawet Lando i paru jeszcze. 

Ogólnie wszystkie slabsze zespoły powinny wymieniać kierowców co dwa lata


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.